[…]
Wtedy on jakby
chciał pokazać, że jego słowa to nie tylko głupie gadanie, wziął mnie na ręce i
zaniósł do sypiali, a tam ułożył delikatnie na miękkiej, jedwabnej, czarnej
pościeli.
-Zaraz wrócę Aniele, nie ruszaj się stąd.- A mówił to takim
tonem, że wszystkie troski odpłynęły w dal.
Dopiero teraz zauważyłam,
że wraz z kwiatami, do domu przyniósł koszyczek świeżych truskawek. Słyszałam,
jak delikatnie nakłada je na miskę i pokrywa bitą śmietaną. Później położył się
obok mnie i podał mi naczynie pełne, tak apetycznie wyglądających owoców, że aż
szkoda było je jeść. Patch włączył jakąś komedie romantyczną, ale nie wiele z
niej pamiętam, bo przez cały seans wygłupialiśmy się bitą
śmietaną.
Było wprost cudownie, uwielbiam takie wieczory.
***
Aż tu nagle zadzwonił mój telefon, to Vee.
Odebrałam, lecz podświadomie czułam, że to nie będzie przyjemna rozmowa.
Ostatnio z moją przyjaciółką dzieje się coś strasznego i ja chyba nie umiem jej
pomóc
-Cześć V…- nie dała mi skończyć.
-No hej Nora, jak tam?- Jej głos sprawił, że od razu uśmiechnęłam
się. To była dawna, Vee.
-Dobrze, jestem z Patchem, a jak tam u Ciebie?
-W porządku, wybieramy się dziś z Gavinem do „Enzo” idziecie
z nami?- zapytała podekscytowana.
Wtedy spojrzałam na niego i zauważyłam, że
chyba słyszał, o co pytała. Arogancki uśmieszek mówił mi: „Ja dziś nie
zamierzam wychodzić z tego łóżka.”.
-Przepraszam Vee, ale chyba zostawimy Was sam na sam.- Aż
poczułam, jak się uśmiecha.
-Ok, to ja kończę, pa!
Nie zdążyłam się pożegnać, a ona już się rozłączyła. Chciałam jej powiedzieć, że ma mi wszystko opowiedzeć, tak jak to jest w naszym zwyczaju.
Zerknęłam na zegarek, nie zdawałam sobie sprawy, że jest już tak późno, a ja zrobiłam się zmęczona. Wtuliłam się w ukochanego i odpłynęłam w błogi sen.
C.D.N...
~Nefilka ♥


2 komentarze:
Swietnie piszesz. <3 ale dodaj troche więcej opisów, byloby ciekawiej. :)
Z niecierpliwością czekam na następną część. <3
Pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)
Dziękuje :* z chęcią zajrzę w wolnej chwili. :)
Prześlij komentarz